Branża spożywcza w UK obawia się „Brexit’u”

Branża spożywcza w UK ma powody do obaw. Z brytyjskiej gospodarki docierają kolejne sygnały, które świadczą o tym, że niepokój związany ryzykiem odłączenia się Wielkiej Brytanii od struktur Unii Europejskiej doprowadził do krytycznego punktu również kilka innych znaczących branż. Niepokój może być uzasadniony, gdyż scenariusz, w którym UK wychodzi z Unii postawiłby Brytyjczyków w niewygodnej sytuacji.

Wielka Brytania bez wpływu na regulacje

Gdyby scenariusz „Brexitu”, czyli wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur europejskich okazał się prawdziwy, Brytyjczycy nie mieli by już m.in. możliwości brania udziału w kształtowaniu przepisów regulujących handel na wspólnym rynku europejskim. Chcąc handlować z Europą musieliby dostosowywać się do regulacji, na kształt których nie mają żadnego wpływu. Najbardziej mogłyby na tym ucierpieć firmy w UK.

Dobrze jest siedzieć przy stole

Na wyspach trwa kampania mająca przekonać społeczeństwo do głosowania za pozostaniem w Unii w nadchodzącym referendum. Brytyjczycy obawiają się scenariusza, w którym nie siadają do stołu negocjacyjnego za każdym razem, gdy w Brukseli ustanawiane są zasady gry. Nie budzi to zdziwienia, wszak wiadomo, że tylko Ci, którzy „siedzą przy stole” wiedzą, co na końcu jest ustalane. W tym kontekście wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej odcięło by możliwość skutecznego wpływania na kształt ustalanych regulacji.

Branża spożywcza w UK w obliczu pułapki jakości

Podczas gdy brytyjskie rynki są rozchwiane krytycy Unii na wyspach podkreślają, że w przypadku „Brexit’u”, władzę będą miały możliwość rozluźnienia przepisów w stosunku do tych stosowanych przez UE. Eurosceptycy w Wielkiej Brytanii szansy upatrują również w możliwości rezygnacji z wygórowanych wymogów sanitarnych oraz możliwości zmian przepisów dotyczących uboju zwierząt.

Z drugiej strony padają argumenty, że takie rozluźnienie przepisów dla krajowych producentów to pułapka. Producenci z państw członkowskich przestrzegający surowych przepisów narzucanych przez Brukselę będą mogli powiedzieć „nasze produkty są bezpieczniejsze niż Wasze”. Jednocześnie rynek UE liczący 450 mln konsumentów będzie niedostępny dla wielu producentów z wysp, gdyż nie będą oni spełniać unijnych wymogów. To spowoduje, że branża spożywcza w UK stanie w obliczu pułapki jakości.

Więcej informacji w tekście Kate Trollope piszącej dla theguardian na temat polityki żywnościowej w Unii Europejskiej: http://www.theguardian.com/sustainable-business/2016/jan/16/brexit-nightmare-scenario-uk-food-and-drink-business

 

Branża spożywcza w UK obawia się „Brexit’u”
Oceń tą stronę

Leave A Comment?